konsumpcja czasu

Od kilku dni budzę się codziennie z bardzo intensywnie wyrytym w mózgu słowem, które najwyraźniej bezwiednie międlę we śnie. Zaczęło się od Tosa Inu (sprawdziłam, rasa psa), przeszło przez Lędźwie (no co, ładne słowo, bez podtekstów), Viburcol (no tutaj to się poddaję..), a dzisiaj obudziłam się, mamrocząc Seromak.

To akurat rozumiem, bo jestem w fazie rozważań teoretycznych, co upiec na święta. Nie wiem tylko, dlaczego mama, kiedy zaproponowałam jej zrobienie tortu orzechowego, posmutniała i zasugerowała, że może jednak ona to zrobi. To skandaliczny brak wiary w moje umiejętności. To, że ostatnio wychodzą mi same zakalce, jeszcze o niczym nie świadczy.  Najwyżej się zmarnuje te pół kilo orzechów, kostka masła i 10 jajek…aaaa, zaczynam ją rozumieć!

Jak zwykle, po chwilowym porywie gospodarskim, przyszedł marazm. Nie mogę patrzeć na odkurzacz i mam mdłości na widok szmaty. Zamiast sprzątać, oglądam telewizję. Odkryłam, że szalenie podoba mi się reklama Oreo (nie jesteś gotowy, tatusiu) i że dostaję piany na pysku, widząc reklamę, eee, nie wiem, czego. Ale to ta, gdzie tatuś beztrosko odpowiada „nie wiem”, kiedy dziecko czyta mu listę składników na opakowaniu. Albo lewus, któremu nie chce się wysilić, żeby rozwijać dzieciaka, albo totalny przygłup. Ostatecznie, kiedy moje dzieci pytają, co to ekstasy albo maniok, jestem w stanie im to wyjaśnić, chociaż nie zdarzyło mi się spożyć żadnej z tych rzeczy.

A W OGÓLE TO RYTUALNIE, BO JESZCZE NIE BYŁO W TYM ROKU – NIENAWIDZĘ ŚNIEGU.

  I zimy, i szalików. I mokrej podłogi i butów, których nie wystarczy wsunąć na gołą stopę.  I kotów, które dostają świra i wchodzą i wychodzą co pięć minut, bo nie wiedzą, co robić.  Sytuację ratuje tylko czapka. Pierwsza w moim życiu, w której wyglądam ładnie. Mogłabym jej nie zdejmować nawet w domu, ale mąż natarczywie grzeje.

Dziękuję państwu za wspólną konsumpcję czasu, jak powiedział wczoraj prezenter w radio.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s