unikając pracy

– Czy wiesz – sennie dzieliłam się z mężem w łóżku nowo nabytą wiedzą – że święty Paweł nakazywał, żeby żony były posłuszne i oddane swym mężom we wszystkim? –

– Mądry chłop ten Paweł. Chodź – mąż poklepał się po ramieniu – złóż główkę na mym władczym ramieniu, tak ci nakazuję –

Złożyłam. Po mniej więcej trzydziestu sekundach – Idź już sobie, jesteś ciepły  – oskarżyłam męża.

– No tak – refleksyjnie uznał mąż – to zdaje się częsta pretensja żon, że mąż jeszcze ciepły. Nie martw się, doczekasz się jeszcze, na razie składaj, jak ci mówię –

– Ten Piotr i Paweł ma na ciebie szkodliwy wpływ. Nie, zaraz – z senności trochę już mi się mąciło – to delikatesy, tak? –

Czytam namiętnie i godzinami forum Wielodzietni. Nie mogę oderwać się od jego hipnotycznego wpływu. To taka egzotyka dla mnie, jakbym czytała o innej cywilizacji. Wstrząsam się i zachwycam. I po raz kolejny uznaję, że kobiety są (bez obrazy, panowie) mądrzejsze od facetów. Trzymają się ziemi, a swoje poglądy, choć wyrażane precyzyjnie i czasami bezwględnie, podporządkowują realiom życia codziennego. Po prostu praktyczne są, i rozważania posoborowe stawiają na równi z ząbkowaniem piątego dziecka.

Ja naprawdę życzę sobie więcej kobiet w polityce. Nie wiem, czemu, ale wydaje mi się, że to wyszłoby na dobre nam wszystkim. Mniej teoretyzowania i politykowania, a więcej konkretnej roboty.

No, takie wnioski sobie wysnuwam przy czytaniu. Bo strasznie nie chce mi się pisać recenzji i lawiruję.

Ale wiecie co mnie wkurza ostatnio najbardziej? Muchy. Obrzydliwe stworzenia i gdybym była katoliczką, postawiłabym na sądzie ostatecznym pytanie Stwórcy – co on właściwie miał na myśli stwarzając muchy i komary? Pojąć tego nie mogę.

A, no i jeszcze się zastanawiam, gdzie ludzie idą po śmierci. I czy robić w tym roku sałatkę z ogórków. I czy uprasować Miśkowi koszulki na wyjazd, czy wsadzić do torby pogniecione. I na czym polega sex shop samoobsługowy. (widzieliśmy z mężem przy trasie na Kielce taki jeden i naprawdę rosną mi włosy na dłoniach od zastanawiania się na tym, jak potencjalnie może wyglądać jego samoosługowość).

 I czy napisać takie jedno opowiadanie, które mi chodzi po głowie od tygodnia, bo mam dla niego  fajny tytuł „Mała nieżywa dziewczynka” i szkoda żeby mi się zmarnował.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s