co robi zakonnica

Jedziemy sobie z Lolą samochodem, późno, ciemno, sennie. Mimo tego Loli buzia się nie zamyka. Po pół godzinie jazdy już wiem, że Ala czasem oszukuje panią, że obiady na stołówce są ohydne, że już pięć koleżanek ma kolczyki i żebym wreszcie przekłuła jej uszy, że „Bardzo Mądrze mamo zrobiłaś, że dałaś mi dziś książkę do religii, bo się przydała jak nie wiem co”.

A! To ciekawe. – A czy macie lekcje z tą samą panią, co w zerówce? – pytam żywo zainteresowana odpowiedzią, bo pani katechetka, która uczyła Lolę w przedszkolu i zerówce, była moim ukrytym wrogiem pedagogicznym numer jeden. Gdzieś sobie nawet skrupulatnie odnotowywałam mądrości, jakich moja córka dowiadywała się na jej zajęciach z myślą, że kiedyś mi się przeleje i zrobię babie awanturę, mimo głębokiego przywiązania Loli do religii. Chcecie przykładów? Lola w przedszkolu miała dzięki jej zajęciom klasyczną obsesję na temat śmierci: A wiesz, że kiedy umrę, to będzie ze mnie taki piękny, mały aniołek? Tak powiedziała pani. Mamusiu, chciałabym już nie żyć, żeby zobaczyć wreszcie pana Jezusa. Tak powiedziała pani. Misiek, nie mów tak! Nie wiesz, że takie słowa przygniatają Jezusa do krzyża? Tak powiedziała pani. A pani zadawała nam dzisiaj zagadki – co powinni zrobić rodzice, kiedy ich dziecko jest bardzo chore? A. iść do lekarza B. modlić się (zgadnijcie, która odpowiedź okazała się prawidłowa).

Uczciwie przyznaję, że większość jadu, który wylewam na blogu, ma związek z tą panią. Ale hurra, chyba już koniec moich stresów! Lola odpowiada: -Nie, na szczęście nie, bo tamta pani strasznie na nas krzyczała (szkoda, że mała nie powiedziała mi tego jakby ciut wcześniej, zamiast zalewać mnie pseudomądrościami). – Teraz uczy nas siostra zakonna. A wiesz, mamo – Lola jest niesłychanie podekscytowana – wiesz, że ta siostra robi tylko dwie rzeczy w życiu? No, oczywiście – dodaje sumiennie po namyśle – oczywiście chyba jeszcze śpi i je. Ale poza tym, mamo, to ona tylko uczy dzieci i się modli. Niesamowite, no nie, mamo? –

– Mnie to się wydaje potwornie nudne – przyznaję uczciwie – ale może ją to bawi –

– Na pewno, mamo, na pewno. Ale te siostry – wzdycha Lola z zawiścią – ależ one mają czaderskie życie –

Zaczynam się bać:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s