horror – wybieramy

No dobra, może ruszymy z tym horrorem, co?

Jestem na etapie wymyślania fabuły. Problem jest taki – na oryginalność nie ma co liczyć. Wymyślono już wszystko. Jestem absolutnie pewna, że w temacie świata zwierzęcego pominięto co najwyżej biedronki, w temacie sprzętów domowych wykorzystano nawet toster, a temacie duchów i wampirów wszystkie możliwe konfiguracje, także te z Kamasutry.

Tematy chwilowo bliskie mojemu sercu:

1.  Nieprzystosowany młody człowiek usiłuje popełnic samobójstwo. Nieskutecznie, ale zaczyna widzieć duchy. A duchy zaczynaja widzieć jego. I sa nim bardzo zainteresowane, bo okazuje się, ze cechy, które sprawiaja mu kłopot w świecie rzeczywistym, są bardzo atrakcyjne dla tych po drugiej stronie. Młody człowiek troche mimo woli angazuje się we współprace, na razie nie wiem, jaką. I jak to się skończy? Tez nie wiem.

2. Sympatyczna panienka z poczty w małym miasteczku dośc przypadkiem zostaje wampirem. Kłopotliwa sprawa, zwłaszcza, że poczta czynna jest od 7 do 15. No i co zrobić, kiedy uwielbia się uprawianie ogródka i zbieranie grzybów, a człowiek przechodzi na nocny tryb życia? Panienka natchniona lekturą popularną postanawia zostac wiedźmą – czyli kimś bliskim sercom małomiasteczkowych sasiadów. Musi sie tylko nauczyc rzucać uroki i takie tam różne. najgorsza jest zmiana nawyków żywieniowych…

3. Miła, aczkolwiek po ciezkich przezyciach, pani, zostaje nianią w nowobogackim domu. Nianią chłopca, którego brat bliźniak zmarł rok wczesniej. Bardzo złosliwy brat bliźniak, który uparcie nie chce iśc w strone światła. I tu wariant A na serio: straszymy, wywołujemy duchy i przeciągi, i uśmiercamy kogoś, lub wariant B: jak odesłac na karnego jezyka bardzo niegrzecznego ducha?

4 tchnięcie ducha w maszynę, jak to pięknie okreslił Brezly. Ale jakos tego nie czuję: lodówka nawiedzana przez poltergeisty? Maszyna do prześwietlania na lotnisku pokazująca złe uczynki pasażerów? Obłąkana z miłości do właścicielki pralka, któa z zawiści pierze jej męża?

Prosze państwa, kto chce, może wybierać, a ja będe sobie powoli myslała. Powoli, bo myślenie mam trochę przekierowane w stronę rozterek sercowych Manueli, i cięzko mi się prestawiać.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s