Płeć czy charakter?

Odbierałam wczoraj Lolę od opiekunki. Lola omiotła mnie wzrokiem przy wyjściu i ciężko westchnęła:

– Tyle razy ci mówiłam, żebyś zapinała kurtkę. Trudno się dziwić, że masz ciągle katar, jak nie zapinasz kurtki. Bardzo proszę, zapnij ją, bo się przeziębisz….-

Udało mi się nie rozchichotać, kurtkę zapięłam, ale kiedy zaczęłam myśleć o tym odwróceniu ról, skojarzyłam sobie, że kilka dni temu przeprowadziłam analogiczną rozmowę z Miśkiem. Tylko, że jakby ciut inną:

– Misiek, zapnij kurtkę-

Misiek spojrzał na moją kurtkę i wzruszył ramionami:

– Przecież wiesz, że dzieciom powinno się zakładać jedną warstwę mniej niż sobie. A ty nawet swojej kurtki nie zapięłaś –

Jak widać, Misiek ostatnio poświęca się lekturze pism kobiecych (obawiam się, że niemały wpływ na tę tendencję mogą mieć strony z bielizną) i jest zorientowany w temacie.

Ciągle odkrywam kolejne wady i zalety posiadania dzieci płci obojga. Na przykład ostatnio, kiedy zawlokłam je do sklepu celem nabycia butów do pracy. I poprosiłam o pomoc przy wyborze. Lola, szczęśliwa jak szczeniak retrivera na spacerze, natychmiast zaaportowała mi: cekinowe szpilki, złote balerinki i różowe plastikowe koturny. Po czym uszczęśliwiła pół sklepu głośnym utyskiwaniem na mój brak gustu:

– Bo tobie to się nic fajnego nie podoba. Jak ty chcesz chodzić ubrana? To są bardzo dobre buty – krzyczała, wymachując mi przed nosem siedmiocentymetrową szpilką – zupełnie cię nie rozumiem, JA bym sobie takie kupiła.

Misiek karnie stanął przed rzędami butów, celnym ruchem wyłowił niebieskie trampki w odpowiednim rozmiarze i kazał przymierzyć. Przymierzyłam, pasowały, kupiłam ( cholernie wygodne!), a Loli na otarcie łez musiałam nabyć oczywiście białe, potwornie niepraktyczne pantofelki, raczej komunijnej proweniecji.

Nie wiem, czy to jest związane z różnica płci, czy charakteru? Czy przeraźliwie konkretne, racjonalne podejście Miśka jest podejściem typowo męskim? Czy raczej związane jest z jego analityczno – matematycznym umysłem?

Czy emocjonalny, empatyczny i lekko dramatyczny sposób zachowania Loli jest taki, bo jest dziewczynką?  I czy ona choc trochę z tego wyrośnie? Bo jak nie, to rany boskie, na czas dojrzewania wyślę ją do szkoły z internatem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s