Moja córka jest zakochana- po uszy i czubek nosa. Oddała serce Jankowi- uroczemu, rozczochranemu blondasowi, z którym chodziła do przedszkola. Teraz Janek, w nowym, poważniejszym wcieleniu, jest z Lolą w zerówce, co jest przyczyną jej codziennych wzruszeń, których muszę, niestety wysłuchiwać.
– Widziałam dziś Janka na stołówce- mówi z rozmarzeniem Lola
– Taak? I co robił?- staram się wykrzesać zainteresowanie, a nawet entuzjazm
– Pięknie wyglądał- wzdycha a gwiazdami w oczach- i tak się uśmiechał…
– Do ciebie się tak uśmiechał?-
– Nie, do kolegi, ale tak ładnie się uśmiechał-
No tak, i jeszcze pięknie kopie stół- myślę z przekąsem.
-Kiedy dorosnę, to się z Jankiem ożenię- planuje zapobiegliwie Lola.
– O, a powiedziałaś mu już o tym?
– Nie, ale rozmawiałam już z Zosią ( Zosia to siostra Janka),
i Zosia się zgodziła, i powiedziała, że to fajnie, chociaż Janek jej dokucza-
No dobrze, czyli rodzina już przekabacona- problem Romea i Julii nam odpada.
Niestety może wyniknąć inny problem, bo Lola ciągnęła temat dalej:
– Tak sobie wymyśliłam, że ożenię się z Jankiem, a potem z Frankiem, i jeszcze mam na zapas Kacpra. Bo tak sobie wymyśliłam, że będę miała dwóch zapasowych narzeczonych, jakby mi się kiedyś Janek znudził. Fajnie, no nie? A ty, mamusiu, to masz zapasowych narzeczonych?-
– Niestety, jakoś nie pomyślałam o tym- przyznałam z żalem- ale kiedyś miałam narzeczonych. Tylko wiesz, jak spotkałam twojego tatę, to stwierdziłam, że tamci nie są tacy fajni, i ich zostawiłam.
– No tak, ale jak ci się tata znudzi?- zafrasowała się moja córka- to nie wiem, czy znajdziesz kogoś na zapas tak od razu-
No i teraz rodzą się pytania:
- czy Janek wie o planach mojej córki?
- czy Franek wie o Janku, a Kacper o Franku?
- i co oni na to?
- i gdzie do cholery szybko mogę znaleźć zapasowego narzeczonego?