Jestem. Żyję. Walczę. Napiszę. Tylko już nie dzisiaj. Dzisiaj już za późno. Dzisiaj już się nie da.
Okropnie mi włosy śmierdzą piwem. Czy na pewno płukanie w piwie to dobry pomysł? Będę jutro jak żul spod Biedronki. A może wywietrzeję?
Dwa weta. Fajnie. Warto było spacerować po stolicy.
Nie, serio. Dzisiaj odpadam. Jutro.