o piecu i jesieni

No i się spieprzył. Dlaczego ja przewidziałam, że jak się ma spieprzyć, to na pewno tuż przed zimą?

I teraz mamy tak: – Słuchaj, kochanie, uważnie, bo pan Marek wszystko mi wytłumaczył przez telefon.  Czemu przez telefon? Bo pan Marek i tak teraz nie przyjedzie, bo wszystkim się piece psują przed zimą. Zresztą, do czego tu się spieszyć? Powiedział, że jak przyjedzie, to od razu co najmniej z tysiąca wyskoczymy, a tyle to nawet od dzieci nie możemy pożyczyć. No ale słuchaj, co mówię, bo jak dobrze wykombinujemy, to przeżyjemy jeszcze tę zimę. Trzeba po prostu co chwila latać do pieca i sprawdzać ten wskaźniczek. I jak poleci za wysoko, to trzeba spuścić trochę wody z kaloryferów. Bo będzie ciekło z zaworka. I tu kliknąć z boku, żeby nie wybuchło, czy co. A najlepiej po prostu nie włączać ogrzewania. Że zimno będzie? Mamy kominek i ciepłe koce, a w ogóle nie słyszałeś o globalnym ociepleniu? –

Ciepłolubny mąż ciut jakby podłamany. Ale bez przesady, ma od cholery swetrów w szafie, niech mu się wreszcie zamortyzują.

Żałuję, że pieca nie da się naprawić srebrną taśmą. Jestem mistrzem taśmy. Cały mój dom trzyma się na srebrną taśmę klejącą, łącznie z laptopem, kuchennymi szafkami i szczotką do włosów.

Chociaż…właśnie kupiłam sobie na urodziny pistolet do kleju i czuję, że gdybym tylko dostała się do tych popsutych elementów pieca z moim pistoletem i taśmą, mogłabym nawet skonstruować super duper nowy piec z napędem wodorowym i pozytywką.

Po cichu licze jednak na to, że zima nigdy nie nadejdzie. Przecież nie musi, prawda? Komu do cholery przeszkadza taka jesień?

lola

kot

trawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s