Przypominajka

To ja, Asia. Pamiętacie mnie? Mam czterdzieści cztery lata, dwoje małoletnich na stanie, niewielkie odrosty i kolekcję trampek. Nie mam za to talii, stylu, pracy ani samodyscypliny.

Nowy rok przywitałam w dziurawych dżinsach. Upiłam się szampanem, którego nie cierpię. Przytyłam półtora kilo. Nie zrobiłam ani jednego postanowienia. Nie zacerowałam tych  dżinsów. Ale je piorę. To już, przyznajcie, duży postęp. Nieco zdziczałam, ale czytam gazety i czasem wchodzę na Facebooka. Myślę, żeby zadzwonić do koleżanki i umówić się na kawę. Trochę już to trwa, to myślenie, ale kiedyś dojrzeję. Myślę też, żeby wreszcie dorosnąć i zmądrzeć, ale na to daje sobie jeszcze trochę czasu – do pięćdziesiątki powiedzmy.

Siedzimy sobie same z Lolą. Misiek w górach na nartach z całą klasą. Nie jeżdżą, bo nie ma śniegu, ale ponoć świetnie się bawi, bo rąbią godzinami w pokera. Mam nadzieję, że nie przegra ostatnich gaci.

Mąż gra w golfa gdzieś hen daleko, gdzie nie ma śniegu i można ganiać w szortach. Zdaje się, że też dobrze się bawi – oglądam zdjęcia na Facebooku.

Coś mi ostatnio nie pasuje. Jak źle zacerowana skarpetka w przyciasnym bucie. Jak książka pani Michalak. No wiecie – niby OK, idzie do przodu, ale w środku uwiera. Jakby mi się żarówka przepaliła.

Ale co tam, alleluja i do przodu! Jak wystarczająco długo będę ignorować uwieranie, to się przystosuję, prawda?

PS Menopauza? Depresja? Przesilenie zimowe?

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s