Foka i pustka w ramionach

W zeszłym tygodniu odkryłam nową, nieco krępująca prawdę o sobie.

Po kilku przekaszlanych przeze mnie nocach mąż zaczął rankami rozważać, czy morderstwo w takiej sytuacji naprawdę jest karalne, czy też byłaby to raczej obrona konieczna. Uznałam, że czas zejść mu z oczu. Wyniosłam się więc z moją poduszką, kocykiem, wodą, tabletkami na kaszel i pudełkiem chusteczek do sąsiedniego pokoju, gdzie mogłam sobie pokaszliwać bez obawy o własne życie i rujnowanie psychiki męża. Leżałam więc sobie i kaszlałam i czułam dojmujący brak. Pustkę taką, wiecie, w ramionach.

Tych, którzy pomyśleli teraz o tym, że tęskniłam za szerokim męskim ramieniem, na którym można się wesprzeć, proszę o powrót do najwyraźniej przerwanej na chwilę lektury Harlequina.

No dobra, nie da się tego dłużej odkładać, prawda? Okropnie brakowało mi mojej pluszowej foki, którą dostałam kilka lat temu od Loli. Foka jest kremowa, mięciutka i bardzo przytulna, nie chrapie, nie zabiera mi kołdry i nie narzeka, że kaszlę. Nikomu do tej pory się nie przyznałam do mojego foczego uzależnienia. Więc- myślałam leżąc bezsennie – jeśli pójdę teraz do sypialni po fokę, mąż mnie zabije, jeśli nie gołymi rękami, to śmiechem. Bo mąż myśli, że ja tę fokę trzymam z grzeczności, bo to prezent od córki. Ostatecznie ludzie w moim wieku  nie sypiają z pluszakami.

A może? Może jednak jest na świecie choć jedna dorosła jednostka (poza pogromczynią wampirów, Anitą Blake, sypiająca z pluszowym pingwinem), która trzyma w łóżku pluszaczka? Anybody? Nikt? Serio? No coż, tak myślałam….

Przemęczyłam się przez całą noc bez foki, kaszląc i smarkając w samotności. Ale rano cichcem przemyciłam ją do mojego tymczasowego posłania i znowu poczułam się bezpiecznie. Chyba mam jakieś deficyty z dzieciństwa. Ale wstyd….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s