wracam na etat (blogowy)

Taak..no jakby to ująć…wróciłam? (szuram nóżką, z zawstydzeniem patrząc w ziemię i pochrząkując z zażenowaniem).

W każdym razie, gdyby ZUS kwalifikował pisanie bloga jako pracę etatową,  to ostatnie dwa miesiące byłyby z pewnością okresem nieskładkowym. To gorzka refleksja, związana z tegoroczną informacją o wysokości mojej emerytury, która ponownie, jak w roku ubiegłym,  wynosi 324 zeta.

Urwała mi się ostatecznie moja niskopłatna- mało- ambitna- dość żałosna praca zawodowa. Nawet na waciki nie mam. Dupa.

Nie mogę znaleźć pracy zgodnej z moim pracowicie zdobywanym dokształcaniem. Podwójna dupa.

Ale nic to.

Wakacje spoko były.

Misiek odkrył „Grę o tron”. Przez kilka tygodni oglądał w amoku wszystkie odcinki wszystkich serii. Jak mu się skończyło, doszedł do wniosku, że czytanie jednak nie boli. I czyta. Kolejne grube tomy. Zaraz mu się skończy i wtedy już nie wiem, co będzie…Może dla odmiany zacznie się uczyć?

Lola odkryła jakąś młodzieżową serię w stylu Percy’ego Jacksona. Przeczytała, i owszem, ochoczo, ale podeszła do tematu bardziej twórczo. W związku z tym przez całe wakacje bawiły się z kuzynką w walki na Olimpie. Przy pomocy skomplikowanych przebieranek, biegania po okolicznych łąkach z drewnianymi łukami (nikt poszkodowany się nie zgłosił, nawet właściciele stogów zboża, wykorzystywanych jako twierdze), tresowania „olimpijskiego psa” (czy wiecie że owczarek australijski potrafi perfekcyjnie iść stępem hiszpańskim? Bo ja nie wierzyłam własnym oczom) i przemowami stylizowanymi na mowę bogiń olimpijskich (pełno w nich było „a zatem”, „azaliż” i „ruszajmy w bój”). Jednym słowem bawiła się doskonale…

Mąż przywlókł z golfa monstrualny puchar, a teraz narzeka, że mu handicap spadł, czy się podniósł, nie ogarniam za bardzo, ale że teraz mu trudniej będzie zdobyć następne takie naczynie. Mam nadzieję, bo wiecie, ktoś to musi odkurzać…

U mnie nic nie słychać. Tak cicho, że aż świszczy w uszach. A, racja, włosy zapuszczam. Czy to się liczy jako ekscytująca nowina?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s