chyba trochę modowo wyszło

O rany, starzeję się! Dziś rano odkryłam w mojej poczcie, zamiast zwyczajowych ofert seks randek, zachęcającą reklamę wkładek na nietrzymanie moczu. Chyba powinnam już uważniej przyjrzeć się ofercie lokalnego Klubu Seniora….

Dziś o szóstej rano (!!) dostarczyłam Lolę na miejsce zbiórki przed wyjazdem na Zieloną Szkołę. Albo ja mentalnie podnoszę wiek mojego dziecka, albo inni rodzice wręcz przeciwnie. Lola, z plecakiem na plecach, ciągnąc walizeczkę, dotuptała przed szkołę, a ja dowlokłam się zaspana chwilę za nią. Rozejrzałam się, cmoknęłam dziecinę w czółko, ziewnęłam i rzekłam – na razie, córko, pa, pa, zadzwoń czasem – i poszłam z powrotem do samochodu.

Wracając zarejestrowałam jednakowoż, że większości dzieci towarzyszą rodzice (parami, słowo), ciągnąc walizki i torby, trzymając potomstwo za rękę, i stoją tak wszyscy czekając na odjazd autokaru oraz tuląc dzieciątka do piersi. Szarpnęły mną chwilowo wyrzuty sumienia, ale na szczęście zauważyłam wtedy, że mama najlepszej przyjaciółki Loli zatrzymała się pod szkołą na sekundę, wyrzucając tylko córkę z bagażami. Wychyliła z samochodu tułów odziany w pasiastą pidżamę i pomachała dziecku na pożegnanie, ziewając potężnie.

Muszę jej powiedzieć, że wygrała ze mną w kategorii najgorszych matek w klasie. Od razu zrobiło mi się lepiej. Zwłaszcza w kategorii ubioru.

Przyznaję, życie z dorastającą córką nie jest łatwe. zwłaszcza dla matki abnegatki. Moje ostatnie letnie zakupy okazały się punktem zapalnym. Kiedy kilka dni temu musiałam odebrać Lolę  w połowie lekcji, młoda prawie spaliła się ze wstydu. Szła za mną szkolnym korytarzem mamrocząc złowieszczo – musiałaś TO założyć, rany, wszyscy myślą, że jesteś w pidżamie, nigdzie nie mogę z tobą iść, ale wstyd…- A wszystko dlatego, że miałam na sobie zachwycająco, porażająco wręcz wygodne porteczki z wyprzedaży w H&M. Niebieskie w kwiatki, cieniutkie, na gumie, z powiewnej wiskozy, jako żywo kojarzące się z pidżamą, fakt, ale ta WYGODA!

Kiedy następnego dnia odbierałam Lolę z plastyki, jako kochająca matka, dbająca o opinię dziecka,  założyłam mój drugi wyprzedażowy zakup, sukienkę. Ciemną, przewiewną, wygodną, w kwiatuszki jakieś z wzorkiem, któremu nie przyjrzałam się zbyt uważnie. Lola na mój widok zrobiła wielkie oczy i wyszeptała ze zgrozą – mamo, coś ty założyła?! –

– Ale że co, za krótka? – spytałam zdezorientowana

– Ta sukienka jest W CZASZKI! – powiedziała wstrząśnięta Lola, usiłując zasłonić mnie przed oczami przechodniów swoim plecakiem.

Faktycznie. Nikły wzorek, który brałam za łodyżki kwiatów, przedstawiał czaszki. Rany, co za różnica?

Ale zemsta jest słodka. Na dzisiejsze poranne odwiezienie przyodziałam moją najlepszą kieckę, szykowną jak do kościoła i całą pewnością tak samo nobliwą. Do tego full mejkap i kolczyki (bardzo wytworne i stosowne do mojego podeszłego wieku). Przez chwilę zastanawiałam się jeszcze nad sznurem pereł i pantoflami na obcasie, ale zlitowałam się nad Lolą.

Wierzcie mi, mina Loli, kiedy uświadomiła sobie, że zamierzam w takim stroju pokazać się bladym świtem przed rodzicami jej koleżanek, była absolutnie bezcenna!

No, i teraz już wiadomo, dlaczego dzieciątko szło przede mną i jakoś nie nalegało na to, żebym  poczekała….

A w ogóle to mam wierzące piwonie. Przy granicznej siatce sobie rosną, a za siatką mieszkają  moi bardzo pobożni sąsiedzi. No i – za cholerę nie wiem czemu, bo  słońce i wszelkie wygody mają od mojej strony, tam cień, północ i wszelka zaraza – piwonie rozpaczliwie, kurczowo wręcz przebijają się łebkami przez tę siatkę na stronę sąsiadów. To muszą być przekonania religijne, innego wytłumaczenia nie znajduję….Chyba zacznę im śpiewać Godzinki (kwiatkom, a nie sąsiadom, rzecz jasna).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s