dygresja o samotności

Tylko ciiichoo, bo jak głośno klaśniecie, to padnę na zawał.

Sama jestem. Od soboty. Sama.

Nie zdawałam sobie do tej pory sprawy, że moje życie ma tak wyraźny rytm. Małoletni, stukanie w komputer, dom, obiad, zakupy, małoletni, stukanie w komputer….

Nagle wszystko ucichło. Wstaję, zakładam dresy i zawieszam się. Mozolnie staram się wypracować sobie plan dnia, ale bez punktów zaczepienia wszystko się rozmazuje.

Tak, pracuję. Tak, sprzątam zaległości. Tak, czytam, a nawet oglądam seriale.

Ale to wszystko jest zawieszone w bezrytmowej próżni. Jem obiad o siódmej wieczorem, albo wcale. Pracuję do drugiej w nocy i śpię do dziesiątej.

Dryfuję.

Cicho. Dziwnie. Wtapiam się w tło coraz czystszego domu. Żeby nie oszaleć, rozmawiam z kotem. Czasem wymieniamy całkiem głębokie myśli. Lukrecja jest coraz bardziej zaniepokojona moim stanem. Wieczorem kładzie opiekuńczo łapę na moim brzuchu i mówi, że mogę spać i wszystko będzie OK. Ale zegary za głośno tykają, i na strychu skrzypi. Idę pracować i surfować po necie.

Miałam plany. Koleżanki i fryzjera, i zakupy bez konieczności patrzenia za zegarek.

Ale okazało się, że nie umiem wyjść z tej ciszy. Z domu i spod koca.

To takie dziwne uczucie, jak skubanie skórki przy paznokciu. Boli, ale jednak jest perwersyjnie przyjemne.

Zawsze byłam bardzo osobna. Samowystarczalna.

A teraz widzę, że gdybym żyła sama, byłoby mnie coraz mniej. Aż pewnego dnia całkiem bym znikła, rozwiała się w cień na zasłonkach i nikt by tego nie zauważył.

To też jest dziwne uczucie, ta świadomość. Trochę wstrząsające.

Nie bójcie się, nie oszaleję. Jutro wieczorem wracają. Napełnią dom po brzegi hałasem, bałaganem i nieustannymi pytaniami i żądaniami. Ciekawe, czy będę bardziej zirytowana czy szczęśliwa? Na pewno bardziej żywa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s