definicja romansu

– Paznokcie mi się rozdwajają – zwierzyłam się mężowi intymnie

– To chyba dobrze – odpowiedział mąż nieuważnie – będziesz ich miała dwa razy więcej.

Czasami trudno mi nadążyć za meandrami męskiej logiki.

Po ponurych obserwacjach, jakie ostatnio poczyniłam wśród znajomych, postanowiłam uściślić pewne kwestie, żeby nie padły cieniem na nasze udane stadło. Niestety, zaczęłam je uściślać w samochodzie  w ruchu miejskim, co sprawiło, że mąż miał uwagę nieco rozproszoną.

– Bo wiesz, jakbyś tak na wyjeździe integracyjnym za bardzo zintegrował się z koleżanką z działu sprzedaży, ale następnego dnia byłoby ci głupio i przykro, to ja wolałabym nie wiedzieć. Co się mam denerwować –

– Super – ucieszył się dość głupio mąż – podoba mi się twój tok myślenia –

– Ale – ciągnęłam złowieszczo – gdybyś po dwóch latach uznał, że już czas, żeby podzielić się mną informacją o długoterminowej integracji z koleżanką z działu sprzedaży, która to integracja obejmuje wspólne wyjazdy do Kazimierza, romantyczne kolacje i dzieciątko w wieku niemowlęcym, to cię zabiję. Powoli i boleśnie –  

 – No dobra – zgodził się mąż z ociąganiem – ale teraz  nie wiem, kiedy powinienem ci się przyznać –

Faceci są NAPRAWDĘ dziwni.

– Na przykład wtedy, kiedy dziesięć razy z rzędu mówisz mi, że jedziesz na służbową kolację albo delegację do Pułtuska – wyjaśniłam cierpliwie – a w tym czasie rozwijasz intymną znajomość z tą koleżanką –

– Rany, ale jak ja naprawdę mam służbową kolację! Zresztą ja już nie wiem, kiedy ci mam  powiedzieć o tym hipotetycznym romansie – obruszył się  mąż – Poza tym za dobrze cię znam. Kiedykolwiek bym nie powiedział, i tak znajdę walizki pod drzwiami godzinę później. Mowy nie ma, żebym się przyznał –

Teraz to zaczęłam się nieco martwić. A chciałam tylko wyznaczyć granice…Pociesza mnie fakt, że mąż jest stanowczo zbyt roztargniony na prowadzenie podwójnego życia, więc może jednak nie będę musiała go zabijać? Zasadniczo go lubię i przyzwyczaiłam się już do niego. Poza tym mamy niewiele walizek, więc zanim spakuję wszystkie jego garnitury, to zostanie mi co najwyżej torba z uszami na podróże.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s