Wielka Majowka

Deptak w Sopocie. Zgodnie z logika miejscowości nadmorskich mijamy po kolei restauracje chinska, tajska, budke z oscypkami, wiatraczki,watę cukrowa tak jadowicie kolorowa, ze musi świecić w ciemnościach, stoisko z chińskim bursztynem i docieramy wreszcie do mola. Molo jest wietrzne,
długie i płatne, ale i tak ufnie podazamy jak lemingi prosto w morze. Tradycja taka. Nad morzem rybke trzeba zjeść. Tez tradycja. Wgapiam się w nazwę smazalni Brudna ryba, i nie rozumiem, o co chodzi.Na szczęście okazuje się ze to Gruba ryba miała być, tylko wiatr mi wzrok zmylil.
Słuchajcie, jak tu wieje!
Maloletni bohatersko mocza stopy w morzu. Anemicznie protestuje: – Lola, chociaż spodni nie zamocz, bo zlapiesz zapalenie płuc. –
Na szczęście Misiek rozwiewa moje niepokoje: – Spoko, mamo, z jej koordynacja ruchowa nie ma szans złapać niczego –
Czy ktoś może wytłumaczyć mi, dlaczego nad morzem zawsze jest zimno, kiedy my tu jesteśmy? Wyobrazam sobie takie fatum, gęste i czarne, które materializuje się, kiedy wpadamy na pomysł ruszenia na północ. Wszędzie, do cholery,w całej Polsce, upał aż dusi,ale nie, ten mały skrawek polskiej ziemi ma klimat wczesnego marca. Od dziesięciu lat usiłuje spędzić chociaż kilka dni nad polskim morzem, ale niezależnie od pory roku zawsze jest zimno, albo pada, albo drzewa gnie do ziemi. Raz pomyślałam, ze przechytrze aure, i pojechałam w zimie, ale następnego dnia rozpętał się wściekły sztorm.
Dlatego uroczyście przepraszam osoby aktualnie przebywające nad morzem: ta pogoda to przeze mnie, sorry. Pokrecimy się tu jeszcze dwa dni, i zrobi się cieplutko. Ale na razie mamy jeszcze w planach Kartuzy, i Slowinske wydmy i co tam jeszcze się da przy tym zimnie zrealizować.
Nie obejrzałam ostatniego odcinka serialu Kości, nie widzę, jak mi kwitną Amonagawy, moje ozdobne wiśnie kolumnowe, koty tęsknią, i w ogóle pożytki z rodzinnych wyjazdów są odrobine przereklamowane.
Następny wpis może będzie po kaszubsku, jak się szybko nauczę, a chwilowo za brak niektórych polskich znaków odpowiada idiotyczny iPad męża, a nie moje postępujące niechlujstwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s