Obcy wśród nas

Pamiętacie „Inwazję pożeraczy ciał”? Jeśli w ciałach ludzi naprawdę ukrywają się Obcy, jeden na pewno zasiedla zadbaną i schludną postać nauczycielki Loli. Wczoraj po raz kolejny uderzyło mnie to, jak nieswojo się czuję w jej obecności, jakby należała do zupełnie innego gatunku. I WCALE nie dlatego, że zawsze wygląda tak, jakby nawet wicher nie śmiał tknąć loczka na jej głowie, a jej ubranie nie podlega prawom fizyki i w nienagannych plisach układa się na zgrabnej sylwetce. Jest uprzedzająco grzeczna, hiperpoprawna, subtelna i maksymalnie przerażająca.

W połowie zebrania rozejrzałam się dookoła i odkryłam, że stadko rodziców, zgarbionych niekomfortowo w malutkich ławkach, wpatruje się w panią wychowawczynię  szeroko otwartymi oczami, jak króliki złapane w światłach reflektorów. A myślałam, że tylko ja tak mam.

Ciekawe, czy inni też wychodzą z tych zebrań na miękkich nogach, a w domu szczelnie zasłaniają okna i owijają się kocem, szukając potwierdzenia swego człowieczeństwa w prostych domowych czynnościach?

Najgorsze jest to, że celne riposty przychodzą mi do głowy dopiero w domu. Pani zażądała na przykład, żebyśmy „sprawdzali dzieciaczkom ćwiczeniówki i poprawiali błędy, jakie robią”, gdyż albowiem „nie może tak być, że dzieciaczki przynoszą do szkoły prace domowe z błędami”.

Hipnotycznie wpatrzona i wpasowana w mikrokrzesełko, niezdolna byłam do prostej konstatacji, jaka naszła mnie natychmiast po wyjściu – praca domowa powinna być sposobem sprawdzenia umiejętności ucznia, a nie jego rodziców, i błędy są doskonałym miernikiem opanowanie tychże umiejętności. Ergo, poprawiając „dzieciaczkowi” pracę domową, pozbawiam nauczycielkę możliwości oceny postępów ucznia i ewentualnych problemów.

No, ale do tak wyrafinowanych polemik nie jestem zdolna, stając twarzą w twarz z panią N. Może znajdę gdzieś treningi kontaktów intergalaktycznych, które pozwolą mi na przezwyciężenie naturalnego odruchu ucieczki i pozwolą nawiązać jakiś cywilizowany dialog? Zanim moja córka skończy trzecią klasę z przekonaniem, że musi być perfekcyjna, a błąd jest najgorszym grzechem?

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s