Misiek wie co w życiu ważne

Dzwonię z pracy do syna. Trochę się martwię, że siedzą sami z Lolą w domu, a mają przyjść panowie do podłączenia kranu i różnych innych różności w ogródku.

– Misiek, jak sytuacja? –

– Spoko, mamo, jestem ubrany i po śniadaniu –

Ha, ha, dobre sobie. Od początku wakacji dręczę nieszczęsnego nastolatka żądaniem, żeby koło południa jednak zamienił pidżamę na coś normalnego i żeby zaprzestał jadania śniadań po południu, bo mu się rytm żywienia zaburza. Co on uważa za moje nieuzasadnione fanaberie, którym ulega wyłącznie dla świętego spokoju.

– A Lola? Wszystko w porządku? –

-Jaasne. Też jest ubrana i po śniadaniu –

Mój syn jak pies z odruchem Pawłowa reaguje tylko na ten jeden bodziec.

– A panowie do tego kranu już przyszli? –

– Nie, jeszcze nie. Ale nie martw się – Misiek najwyraźniej chce przegnać wszystkie moje troski – na pewno też są ubrani i po śniadaniu –

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s