Ja nie wiem..

Kciuki puścić. Odmaszerować:-)

Sorry, nie pisałam wczoraj, bo ta cholerna kolaudacja trwała jakąś nieskończoną ilośc godzin. A potem z wywieszonym ozorem poleciałam prosto odebrać Miśka z szachów i ganiałam tak z dziećmi i za dziećmi aż do 21.30, kiedy wreszcie mogłam usiąść nad odcinkami na dzisiejsze spotkanie scenarzystów. Lekko nie ma.

Ale do ad remu. Nie mam pojęcia, jak ta kolaudacja się udała, słowo.  Ja wiem, ze jestem niedoświadczona w gatunku i tak dalej. Ale na kolaudacjach mojego ostatniego serialu mogłam zamknąc oczy i wyrecytować każde następne zdanie każdego aktora. Tutaj lekko osłupiała, słuchałam zupełnie nieznanych mi tekstów – pełna improwizacja, ostało się może ze 30 procent scenariusza. Więc, jakby co – ja tego nie pisałam, ani nawet nie redagowałam. Żeby nie było na mnie:-)

Potem dostaliśmy porządnego zjoba. Znaczy, jakby to tak wytwornie…dyrekcja przez trzy godziny wykładała nam, jak fatalne są te odcinki. Tekstowo, sytuacyjnie i generalnie do dupy. A na koniec pogratulowano nam i powiedziano, ze to bardzo przyzwoity serial i te odcinki naprawdę dobrze wyszły.

No, ja jestem prostolinijna dziewczyna. Nic nie rozumiem. Znaczy dobrze było, czy źle?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s