witaj, szkoło

Muszę się do czegoś przyznać:jak co roku na początku września zaczynam myśleć o jakiejś miłej, przytulnej szkole z internatem, gdzie uczyłyby się moje pociechy. Tak, powiedzmy w Łebie albo Białymstoku. Odwiedzałabym je raz na dwa tygodnie, całowała w czółka i oglądała starannie wypełnione zeszyty. A na co dzień ktoś zupełnie inny zajmowałby sie zdzieraniem ich z łóżek o siódmej, pilnowaniem plecaków, lekcji i drugich śniadań, a przede wszystkim chodzeniem na zebrania….

Z niezrozumiałych powodów szkoła wywołuje u mnie natychmiastowy odruch ucieczki. Z niezrozumiałych, ponieważ uczyłam się przyzwoicie, problemów społecznych nie miałam, a jednak…za każdym razem, kiedy siadam w tych małych ławeczkach z widokiem na tablicę i biurko nauczyciela, mam ochotę podnieść rękę i wyrecytować – Psze pani, mogę do toalety? – i uciekać, uciekać, gdzie pieprz rośnie.

Jak co roku zderzam się z rzeczywistością. A raczej z przejawami egzotyki w wykonaniu małej publicznej szkoły podstawowej.

Ogłoszenie na stronie internetowej szkoły: rozpoczęcie roku szkolnego: godzina ósma- msza święta, godzina dziewiąta – spotkanie na sali gimnastycznej dla wszystkich klas. OK, jedziemy na dziewiątą. Na sali kłębi się dziki tłum, ale wyłącznie osobników powyżej 10 roku życia.

-Czyżby szkoła zrezygnowała z prowadzenia klas młodszych? – pytam naiwnie jakiegoś rodzica, usiłując nie spuścić z oka Loli, która za chwilę zginie mi w tłumie.

– Przecież ksiądz mówił na mszy – oburza się na moją ignorancję rodzic – że młodsze klasy poczekają w kościele, aż starsze skończą swoje spotkanie. Nie słuchała pani? –

Fakt, nie wiedziałam, że te najbardziej istotne informacje będa podawane na mszy. Ale duch optymizmu rośnie we mnie, kiedy słyszę ekscytującą wiadomość – nasza szkoła wprowadza od tego roku lekcje etyki. Pani dyrektor szybko gasi mój entuzjazm – Ponieważ trudno będzie zebrać chętnych, lekcje będą odbywać się prawdopodobnie popołudniami, po zajęciach wszystkich klas -. Acha, już widzę, jak Misiek z zapałem siedzi w szkole, przeczekując dwa okienka, żeby załapać się na dodatkową lekcję…

Na zebraniu w klasie dowiaduję się jeszcze, że książki do religii można nabyć po mszy niedzielnej. Oraz, że szkoły nie stać jednak na szafeczki dla młodszych klas, więc dzieci będą przechowywać swoje przybory plastyczne w pudełkach. Nie dowiaduję się jednak tego, co dzisiaj okazuje się absolutnie niezbędne – czyli systemu odprowadzania dzieciaków na lekcje.

Rano odprowadzam trochę spłoszoną i onieśmieloną Lolę do szatni. Chcę ją odprowadzić też pod klasę, żeby się nie zgubiła, ale okazuje się, że na korytarz przed klasami wejść nie wolno. Panie będą wychodzić po dzieci do szatni. Suuuper – szybko przeliczam, że na małym korytarzyku przed szatniami jest teraz mniej więcej 170 sztuk małolatów. Magma, krzyk, tłum równie zagubionych rodziców powiększa zamieszanie. No, cudowna organizacja! Lola ma oczy jak spodki i kurczowo trzyma moją rękę. Słusznie, bo w tym zamieszaniu – starsi uczniowie bezpardonowo przebijają się przez tłum, żeby przedrzeć się do swoich klas – ktoś ją zaraz zdepcze. Jeszcze pięć minut, dziesięć (moje nerwy są już napięte do granic możliwości ze względu na wspomnianą fobię szkolną) i już, hurra, panie pilotują swoją trzódkę do klas.

Mam szczerą nadzieję, że dopracują ten system, bo mi psychika siądzie. Albo sceduję obowiązek odprowadzania Loli na Miśka, który jest zahartowany w szkolnych bojach i te sceny już nie robią na nim wrażenia…A na razie, cichutko oddaję się mglistym  marzeniom: mały, sympatyczny internat, mała sympatyczna szkoła…gdzieś daleko, daleko stąd………..

Nie, bez przesady, chyba bym jednak trochę tęskniła za moimi małoletnimi….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s