kocie mity

kot

Kot. Taki sobie zwykły felis domestica. O umaszczeniu poniekąd kompromisowym (mamo, ja chcę białego kotka! Ale ja lubię rude, zawsze marzyłam o rudym kocie! Mamo, nie słuchaj jej, najfajniejsze są czarne koty). Obalamy kocie mity:

Kot przywiązuje się do miejsca, a nie do ludzi. Akurat. Wytłumaczcie to mojej kotce, która za każdym razem, kiedy wyjeżdżamy, po prostu zwiewa z domu. Czasem pozwala się dokarmić, czasem myszę zakąsi. Ale zawsze jakimś ósmym kocim zmysłem wyczuwa nasz przyjazd. Siedzi na podjeździe, zmarnowana, wychudzona,  i czeka. Po czym przez dwa dni demonstruje mega urazę, ale pilnuje nas jak owczarek niemiecki.

Kot jest egoistą. Mój nie jest. Hojnie dzieli się upolowanymi myszami i jaszczurkami w dowolnych ilościach, co tam, myślę, że nawet Whiskasa by mi odstąpił, gdybym poprosiła.

Kot jest samowystarczalny emocjonalnie. No, pod tym względem mój jest szczeniakiem labradora. Do spania jest kanapa, ale obowiązkowo z leżącym na niej ciałem. W zimowe noce najlepszy jest materac z dziecka. I ścieśnijcie się na tej kanapie, to na pewno pomieścimy się wszyscy – ja przeciez mogę leżeć równocześnie na czterech waszych kolanach. A w ogóle przytulcie mnie wreszcie!

Kot ma dziwne poczucie humoru. No, hmm, to akurat się zgadza. Na pewno mnie nie znajdziecie! Tylko, cholera, krawacik mi widać, muszę nosić ciemniejsze stroje.

kot

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s