zdjęciowo

Przyjechaliśmy do hotelu późnym wieczorem i natychmiast polecieliśmy zobaczyć morze. Ach, pachnie…glony i słona woda. Popatrzyliśmy na wprost z zachwytem głębokiem – wooooda, dużo wody i księżyc. Popatrzyliśmy w prawo – piasek, dużo piasku i światła hoteli, potem  w lewo….i nagle, w dziwny, niewytłumaczalny sposób poczuliśmy się jak w domu:-)

krzyż

Od razu lepiej, co tam obce morza, grunt, że swojskie akcenty w pobliżu.

Hotel był taki zwykły, hotelowaty, ale miał na wyposażeniu ładny księżyc, o właśnie taki:

noc

Misiek i Lola wypełniali sobie dnie dogłębnym poznawaniem okolicznej fauny, Misiek raczej wzrokowo, Lola preferowała kontakt bezpośredni (tak, wzrok was nie myli, ona naprawdę dotyka meduzy, błeeee):

Misiek

Lola

Brzucha męża jest nieodłączną i płasko przylegającą do męża częścią, więc nie znalazłam zdjęcia, na którym występują oddzielnie:-) znalazłam za to mój własny, ale  jakoś ja i mój brzuch razem nie tworzymy takiej harmonijnej całości, więc umówmy się, że jak już opanuję tajniki fotoszopa i fotomontażu, wkleję swoje zdjęcie. Tylko nie zdziwcie się, że będę miała tatuaż na ramieniu dokładnie w tym samym miejscu co Angelina Jolie:-)

Bułgarzy mają swoiste, nieco nekrofilskie poczucie humoru:

ryba

 Ale mogę im to wybaczyć, przynajmniej niektórym z nich:

mięśniak

Był bossski – zrobił w takiej pozycji ze czterdzieści pompek:-)

To na razie tyle, bo praca mnie wzywa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s