Zimny kisiel truskawkowy

Raaany, mam wrażenie, że zapadłam w niebyt kompletny. Bo nawet jak nie piszę, to czytam. A jak czytam, to wiem, co się dzieje. A teraz tyle dni bez was i czułam już malutki syndrom odstawienia od Bloxa. Koniec tego – wracam. Czytam i kontroluję, co u kogo słychać. Ale mam z tego frajdę – chyba powinnam pracować jako dubler Wielkiego Brata. Niee, no bez przesady, powiedzmy – Wielkiej, Troskliwej Siostry:-)

Urlop był tak krótki, że trudno się o nim rozpisywać, ale zdjęcia wrzucę- jutro, bo dziś nie mam siły. Nie mam siły, żeby w ogóle funkcjonować. W przeddzień dopadł nas z Miśkiem mega wirus żołądkowy. Kuliliśmy się na łóżku, trzęsąc z zimna w 30 stopniowym bułgarskim upale, jedząc garściami No- spę i modląc się o szybką śmierć. Ja i tak byłam z siebie dumna – trafiałam z podziwu godną precyzją w stosowne urządzenia, ale Miśkowi udało się malowniczo i z rozmachem pojechać haftem po całej łazience hotelowej, co specjalnie nie zmieniło jej wyglądu na gorsze (to nie był dobry hotel:-)). Wyobrażacie sobie nasz powrót- półtorej godziny w autokarze na zakrętach i lot samolotem? Na lotnisku, pełnym brązowym ciał, wyróżnialiśmy się nietypowym, zielonkawym odcieniem opalenizny. Misiek modlił się do foliowej torebki, a mnie przed natychmiastowym zgonem ratowała jedynie wizualizacja – kubek zimnego, półpłynnego kisielu instant o intensywnym sztucznym zapachu truskawek i kawałki kwaśnego zielonego jabłka. Nie mam wprawdzie pojęcia dlaczego, ale to działało. Moja opiekuńcza córka obserwowała mnie czujnie i kiedy widziała, że znowu zielenieję, poklepywała mnie troskliwie łapką i szeptała – pamiętaj, mamusiu, kisiel truskawkowy i zielone jabłka…-

Chyba w życiu tak się nie cieszyłam, wracając do domu! Który definitywnie wygrywa urodą i komfortem z jakimkolwiek hotelem – po cholerę ja stąd wyjeżdżałam? A tak, zapomniałam, odpoczywałam od Manueli…

Ale tak na wszelki wypadek, gdyby was podkusiło jechać gdzieś w obce kraje i spożywać posiłki niegodne tego miana: Dobra Rada Wielkiej Troskliwej Siostry – na mdłości i wymioty – kisiel truskawkowy z proszku i zielone jabłka. Nie zażywać! Po prostu sobie wybrażać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s