Tempora mutantur

Maszerowałam wczoraj do własnego domu wyludnioną drogą o nietypowej godzinie  – 22. Pomieszkiwanie na reklamówkach u rodziny niesie za sobą konieczność pamiętania o wszystkich potrzebnych drobiazgach, a jak wiadomo, kto nie ma w głowie, ten ma w nogach.

Byłam mocno zamyślona, ale w pewnym momencie zorientowałam się, że  kroczą za mną  dziarsko dwaj młodzi ludzie, prowadzący głośno i otwarcie konwersację na tematy prywatne. Jako że jestem świeżo po lekturze „Mansfield Park”, mimo woli przekładałam sobie w głowie ich rozmowę na język Jane Austen. Brzmiało to mniej więcej tak:

– No i pytam jej: co do ku…y nędzy jest grane? – (Cóż, najdroższa, skrywasz w duszy?) – i wiesz, co ta ku…a mi odpowiedziała?-

-No dawaj! –

– Mówi, że ma innego kola – (Powiedziała mi, że jej serce należy do innego)

-O ku..a! Nie gadaj, ale ku..a! A ty co? – (To potworne! jak to przeżyłeś?)

– A ja jej na to, że mnie to ch..j, niech do niego spierdala w podskokach – (Idź za głosem serca, dziewczę, ja pozostanę niewzruszony jak skała)

-Ależ żeś jej wyj…ał! – (okazałeś szlachetność, przyjacielu)

-Ale wiesz, ku…a, czuję się wyru..any jak ostatni ch..j ( Ach, przyjacielu, pokazuję uśmiechnięte oblicze, lecz serce me krwawi)

Mili młodzieńcy przeszli obok mnie i podążyli ku swojej potencjalnie świetlanej przyszłości. A ja doszłam do wniosku, że czasy się zmieniają, ludzie wraz z nimi, ale jednak cierpienia i problemy młodości pozostają wciąż aktualne, niezaleznie od formy wypowiedzi.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s