bestia

Aktualnie remont jawi mi się jako apokaliptyczna bestia, która napina więzy taśmy malarskiej i folii, żeby wyrwać się z uwięzi i rozszaleć się na całego.

W obliczu takiego zagrożenia głupieję. Mąż przyłapał mnie w sobotę na podcinaniu Bogu ducha winnego kwiatka doniczkowego.  -Cóż robisz, kobieto? – spytał retorycznie i znacząco.

– Booo..no, bo on tak zwisa – mogłam tylko wybełkotać w zakłopotaniu, bo słowo daję, kwiatek niczym mi nie podpadł, a łapiąc za sekator miałam tylko mgliste skojarzenie, że ten zwis może mi przeszkodzić w przesuwaniu regałów.

Mój duży pokój wygląda teraz jak kolejka strachów w opuszczonym wesołym miasteczku. Ućkane groźnie sterczącymi gwoździami ściany, pajęczyny udrapowane malowniczo po kątach, echo niesie się w pożółkłych ścianach, a pozbawione zasłon okna straszą rozmazanymi śladami kocich łap. Ostała się tylko kanapa, na której skuliłam się wczoraj z lękiem, na jedynej wysepce normalności w morzu REMONTU.  Ale i ona, biedaczka, zostanie jutro pieczołowicie ofoliowana, a ja chyba skulę się wtedy w kącie, kiwając się nerwowo i ze stresu porządkując pudełko z nićmi. Albo to drugie, z różnymi dziwnymi rzeczami znalezionymi przy odsuwaniu mebli. Mała niebieska piłeczka (ojej, Lola, pamiętasz, bawiłaś się nią, jak miałaś cztery lata), papierki po czekoladkach (zastanawiałam się, gdzie te czekoladki wyparowały), piszcząca mysz (Inka miała fazę na domowe polowanie jakiś rok temu), kupon Totolotka sprzed dwóch lat (jak znam życie, mogliśmy wygrać pięć milionów) i coś, co wycisnęło mi łzy wzruszenia z oczu – kilka małych kupek świnek morskich (tęsknię za nimi, za świnkami rzecz jasna, a nie kupkami:-))

Nie ogarniając całości, skupiam się na szczegółach. I tak, z lekko przysłoniętymi oczami, krok po kroku schodzę w czeluść, wypełnioną wzornikami farb, wałkami malarskimi i gips kartonem. Trzymajcie za mnie kciuki….

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s