notka depresyjna

Wczorajszą notkę pisałam podwójnie zdołowana. Siedziałam właśnie przy mojej prawie dziewięćdziesięcioletniej babci. Mama wyrwała się na kilka godzin jak więzień na przepustkę. Przypuszczam, że podobnie się czuła.

Babcia wróciła do stanu dzieciństwa – tylko nie ma w tym stanie radosnego oczekiwania na rozwój, na kolejne postępy. Jest mycie, przewijanie, karmienie i opatrywanie prawie stukilowego, bezwładnego ciała. Mama wykonuje swoje obowiązki z precyzją szwajcarskiego zegarka – zastrzyki, opatrunki, leki i karmienie – dzień i noc, 24 godziny na dobę. Mówi, chodzi, gotuje, sprząta, czasem się nawet uśmiecha. Równocześnie widzę, jak powoli zamienia się w kliniczny przypadek ciężkiej depresji.

Wiecie dlaczego? Bo w tym całym wysiłku siedzi splątany kłąb zależności, poczucia obowiązku, mega poczucie winy przeplatanej niechęcią. Tylko miłości nie ma.

Każdy dostaje tyle, ile włożył. Śmieszne, że zrozumiałam to, dopiero kiedy dorosłam. Nigdy nie widziałam, żeby babcia przytuliła mamę, powiedziała – kocham cię – , pocałowała. Ja na mojej matce wieszam się nieustannie. Jestem starą babą, a wciąż mam organiczną potrzebę, żeby poczuć się bezpiecznie w cieple jej ramion. I zawsze to dostaję- zawsze mam jej uwagę, czas i stuprocentowe przekonanie, że w razie czego będzie bezpiecznym portem. Mam też pewność, że gdyby co, to nie będę miała problemu, żeby karmić, przewijać i masować. Bo ją kocham. Proste, nie?

Tylko czasem ogarnia mnie taki lęk. Czy moje dzieci przytulą mnie, kiedy będę stara? Czy włożyłam tyle, żeby dostać coś z powrotem?

Rany, chyba nurzam się od wczoraj w smutku…Dobra, głęboki wdech i idę przytulać małoletnich. Tak, żeby wystarczyło na najbliższe pięćdziesiąt lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s