trudne pytania

Poradniki dotyczące rozwoju dziecka mylą się. Owszem, dwu – trzy latki mają fazę na zadawanie pytań. Ale te pytania, to pan pikuś:

– dlaczego niebo jest niebieskie?

– dlaczego żarówka świeci?

– dlaczego tata ma włosy na piersi?

– co to znaczy kurzy korpus?

Każdy rodzic, po standardowej edukacji szkolnej poradzi sobie z odpowiedziami.

Nikt w poradnikach nie wspomniał jednak, ze tak naprawdę dopiero dziecko siedmioletnie staje się żywym znakiem zapytania. A TE pytania wymagają już co najmniej lektury Tatarkiewicza albo ukończonego kursu socjologii.

– Dlaczego te fajne rzeczy, które chciałabym mieć, są zawsze drogie, a te niefajne są tanie?

– Dlaczego zawsze podobają mi się te zabawki, które ma ktoś inny, a te moje już nie tak bardzo?

– Dlaczego Kasia mówi, że jestem głupia? Przecież nie jestem?

– Dlaczego niezdrowe jedzenie jest takie smaczne?

– Dlaczego nie widac aniołów, a pani od religii mówi, że one nas pilnują?

Moja rodzicielska frustracja narasta. I nawet nie da się skwitować tej lawiny krótkim i zamykającym usta:

– Bo tak! (w domyśle: ucisz się wreszcie, szczeniaku, bo mnie głowa boli)

Bo są to pytania wskazujące na procesy myślowe, a takich żaden rozsądny rodzic nie będzie w pociechach tłamsił, no nie? Chyba poczytam sobie coś na tematy socjologiczne- psychologiczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s