Świętości nie tykać

Każdy z nas ma coś, co jest dla niego święte. Coś nietykalnego, czego będzie bronił jak niepodległości.

Misiek przyszedł  wkurzony, kiedy kolega z klasy brzydko, choć nieprecyzyjnie, wyraził się o Miśka mamusi. Tak, był wkurzony, a nawet oburzony i bardzo przejęty. Jednak nie skłoniło go to do rękoczynów ani innych gwałtownych posunięć. Biada jednak temu, kto śmiałby wyrazić się obelżywie o jakimkolwiek piłkarzu Chelsea. Ostatni frajer, który  odważył się to zrobić, skończył na podłodze szkolnego korytarza. Bo CHELSEA JEST ŚWIĘTOŚCIĄ NIETYKALNĄ.

Do Loli przyszedł ostatnio dziadek. Mój ojciec uwielbia wnuczkę,  ale ma skłonność do nieprzemyślanych wypowiedzi. Kiedy więc Lola przybiegła do niego i pokazała swojego nowego petshopa, dziadek rzucił lekko – A, to te paskudne stworzenia z wielkimi głowami. Ale obrzydlistwo –

Co kosztowało go utratę łask wnuczki, a mnie piętnaście minut pocieszania zanoszącej się szlochem siedmiolatki, którą zraniono w sposób niewybaczalny. Obrażono jej świętość, jej ukochane ponad wszystko petshopki. Tak, wiem, to dziwne. Bo faktycznie  sa to ohydne plastikowe stworki z wielkimi głowami. I długo muszę się zbierać, żeby móc Loli przytaknąć, że, tak, są absolutnie słodkie, a już szczególnie ten pancernik. Brr. No, ale ŚWIĘTOŚCI SIĘ NIE KALA.

 U mnie ten system działa na zasadzie, która praktykowałam w dzieciństwie: „moją siostrę mogę bić tylko ja”. W związku z tym ja krytykować mogę, ale reszta świata niech się ma na baczności! Zwłaszcza wyrażając się nieładnie o książkach Kinga albo o moim abso – kurna – przepięknym ogródku!

Na pociechę przyznam, że bez drgnienia powieką znoszę wszelkie insynuacje na temat braków umysłowych i wizualnych moich i mojego potomstwa, żeby nie było, że taka drażliwa jestem:-)

Czy też macie takie nietykalne tematy? Które was zagotowują do białości?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s