wcale nie jestem zazdrosna!

Piątek. Wracam do domu, w korku i w śnieżnej zadymce. Do dwójki niewybieganych i świrujących z tego powodu małoletnich. Mąż na wyjeździe grupowym integruje się ze swoimi współpracownikami w jakimś przyjemnym hoteliku. Można by pomyśleć, że przez ostatnie kilka lat zdążyli się zintegrować choćby na służbowych korytarzach, do cholery!

Żeby dać upust frustracji, wysyłam ślubnemu SMSa:

– Co za idiota wymyślił wyjazd integracyjny o takiej porze roku? Przychodzą mi wprawdzie do głowy różne formy integracji w pokojach hotelowych, ale jakoś wolałabym, żebyś nie brał w nich udziału!

Odpowiedź nadchodzi błyskawicznie:

– Jesteś zazdrosna? Ale super! Już myślałem, że nigdy tego pokażesz.  PS: Uważaj, co piszesz, kochanie. To ja jestem tym idiotą.

Ups…Sam jest sobie winien. Ale ja wcale nie jestem zazdrosna, wcale! Czy to będzie przesada, jak zadzwonię jeszcze raz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s