Misiek, Lola i religia

-Nienawidzę wtorku- oznajmił wczoraj Misiek w samochodzie. Misiek ostatnio opanował do perfekcji sztukę lakonicznych wypowiedzi, pozostawiających spore pole do interpretacji.

Dlatego zdziwiłam się lekko.

– Dlaczego akurat wtorku? Wszyscy mówią, że nie znoszą poniedziałku?

– Poniedziałek jest fajny-

– Czemu?-

– Bo mam religię-

– Przecież nie chodzisz na religię-

– No właśnie-

Acha. No i wszystko wiemy.  Lola postanowiła kreatywnie włączyć się do dyskusji:

– Kto nie chodzi na religię, pójdzie do piekła-

– Nie ma piekła- poinformował ją Misiek, świeżo nawrócony ateista z tendencją do buddyzmu.

Zaangażowana katoliczka Lola nie mogła pozostawić tej obelgi bez odpowiedzi, i z energią godną słuchaczki radia Maryja zdzieliła go w głowę. Misiek, nadal sfrustrowany faktem, że jest wtorek, przywalił jej z piąchy. Lola jak prawdziwy rycerz krucjaty, postanowiła zostać męczennikiem za wiarę i na tylnym siedzeniu samochodu rozpętała się prawdziwa wojna krzyżowa.

Na szczęście mój ospały umysł, także zniechęcony faktem, że do weekendu jeszcze daleko, przesyłał mi mniej więcej połowę bodźców dźwiękowych, więc udało mi się w niemal nienaruszonym stanie nerwów wysadzić Miśka przed szkołą. Lola mściwie zawołała jeszcze za nim- i tak pójdziesz do piekła- i usatysfakcjonowana rozparła się na foteliku. Niech żyje edukacja religijna. Dzięki niej moje dni nabrały blasku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s